Półmetek spełnionych zamierzeń

02.05.2021 Tekst przeczytasz w 6 min.

Znajdujemy się na półmetku obecnej kadencji samorządu. Warto ten czas podsumować, aby uzmysłowić nam wszystkich, czego dokonaliśmy dotąd, co zrealizowaliśmy z naszych wyborczych obietnic, jakie zadania są jeszcze przed nami i wreszcie ocenić, czy dokonane w 2018 roku wybory spełniły oczekiwania mieszkańców Pionek, radnych, a także moje, jako burmistrza.

Trafiliśmy na trudny czas, bo przecież nikt w 2018 roku nie myślał, że przyjdzie nam służyć mieszkańcom w czasie pandemii koronawirusa, w wymogach izolacyjnego reżimu oddaleni od siebie, kiedy samorząd z natury potrzebuje codziennych, bezpośrednich kontaktów z mieszkańcami, stałego zasięgania ich opinii, konsultacji przed podjęciem ważnych decyzji, czy wyjaśnienia takich lub innych poczynań. Nie będę chyba samotny w swej opinii, kiedy z całym przekonaniem stwierdzę, że miniony półmetek można śmiało nazwać okresem spełnionych zamierzeń.

Od początku kadencji, ja i moi współpracownicy postawiliśmy sobie za jeden z najważniejszych celów pozyskiwanie jak największej liczby zewnętrznych dofinansowań do drogich i kosztownych inwestycji miejskich, a jednocześnie w miarę szybkie i sprawne realizowanie mniejszych potrzeb mieszkańców, na których realizację oczekiwali przez wiele lat. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będziemy w stanie zrealizować nasze zamierzenia tylko wówczas, jeśli uda nam się w pełni zaangażować w ten proces mieszkańców, spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mieszkaniowe tak, aby wspólnie finansować wiele potrzebnych inwestycji. To dzięki temu powstała uchwała o inicjatywach lokalnych, a w jej rezultacie na inwestycje miejskie w 2019 roku –wydaliśmy 10 mln złotych, w 2020 roku – 17 mln złotych. A w tym roku mogą one sięgnąć 20 mln złotych. Te dane dobitnie świadczą o tym, że staramy się w jak najkrótszym czasie nadrobić wieloletnie zaniedbania w drobnych niekiedy, ale ważnych dla codziennego życia mieszkańców inwestycjach. Są one w decydującej mierze finansowane właśnie ze źródeł zewnętrznych, a więc nie obciążają naszej wspólnej miejskiej kasy i w ten sposób mamy możliwość zwiększenia wydatków na najbardziej pilne potrzeby miasta i jego mieszkańców. Ten proces pozyskiwania dalszych środków z różnych źródeł kontynuujemy nie bez trudności, bo w nim dostrzegamy szansę na to, aby Pionki stały się w pełni nowoczesnym miastem, w którym coraz wygodniej żyje się jego mieszkańcom.

Warto przy tej okazji wspomnieć, że tylko w pierwszym kwartale 2021 roku pozyskaliśmy z różnych źródeł ponad 10 mln złotych. Nie ma w tej chwili regionu miasta, w którym nie trwałyby jakiekolwiek prace. Cieszę się bardzo, że udało nam się utrzymać dofinansowanie by realizować przedsięwzięcia i inwestycje rozpoczęte w poprzedniej kadencji, choć nie było to łatwe. Przede wszystkim musieliśmy dostosowywać projekty i ich realizacje do naszych potrzeb. Chodzi tutaj głównie o „Zielone Pionki”, rewitalizację Stawu Górnego, modernizację stadionu, czy budowę cmentarza komunalnego. Realizujemy także własne pomysły i inwestycje, takie jak przebudowa ulic Fabrycznej, Słowackiego, Krzywej, Wiśniowej, zmiany w projektach ulic Alei Piastowskiej i Kozienickiej, remonty chodników i parkingów, Placu Konstytucji, modernizacja targowiska „Manhattan”, przebudowa budynków miejskich na ul. Aleje Lipowe i Leśnej, czy budowa bloku komunalnego. Wszyscy możemy także korzystać z krążącego po ulicach naszego miasta bezpłatnego autobusu miejskiego. Cieszy mnie i moich współpracowników to, że cały czas myślimy o Was Mieszkańcy, bo to dzięki nam wielu z Was mogło wykupić swoje mieszkania po wielu, wielu latach, a perspektywa dla tych, którzy na swoje mieszkanie czekają naprawdę jest już bardzo bliska.

Jednak te dwa i pół roku to nie tylko dobre rzeczy w funkcjonowaniu naszego miasta. Moją osobistą porażką jest to, że w 2018 roku stanąłem do wyborów razem z ludźmi przypadkowymi, których intencje i zamiary okazały się zupełnie inne niż te deklarowane w czasie kampanii wyborczej i w trakcie wyborów. Myślę tutaj przede wszystkim o radnym Wojciechu Maślanku, radnym Pawle Abramowiczu czy radnej Annie Wierzyckiej. Rozumiem motywację radnego Wojciecha Maślanka, który myśli, że fotel Przewodniczącego Rady będzie automatycznie katapultą na fotel burmistrza. Próbował to już zrobić w 2014 roku jadąc do Krakowa do mojego poprzednika na tym urzędzie proponując mu swe usługi, jako przewodniczący rady. Burmistrz Zawodnik rozpoznał w porę prawdziwe zamiary radnego i dlatego w następstwie stał się on także stałym jego wrogiem. Dzięki mojemu zaufaniu do ludzi radny Maślanek został przewodniczącym rady, a teraz niestety używa stanowiska do ciągłej wojny ze mną. Dziwią mnie jednak intencje pozostałej dwójki radnych, z którymi chodząc osobiście od mieszkania do mieszkania deklarowałem także ich gotowość do służby dla mieszkańców. Dlatego chcę przeprosić wszystkich, którzy czują się zawiedzeni proponowanym przez mnie wyborem tych przedstawicieli do Rady Miasta. Mam nadzieję, że w 2023 roku chodząc podobnie po domach, zapewne tym razem z radnym Wojciechem Maślakiem, będą potrafili wytłumaczyć swoje działania przynajmniej z pierwszej połowy obecnej kadencji.

Dużym zaskoczeniem i rozczarowaniem nie tylko moim jest to, że tacy radni jak Przewodnicząca Klubu Radnych PiS Wioletta Grzywacz, czy przewodniczący Rady Społecznej ZOZ radny Tomasz Łyżwa (członek klubu PiS) nie wspomagają miasta w zdobywaniu środków zewnętrznych. Warto wspomnieć o rządowym programie inwestycji lokalnych, z którego Pionki nie dostały ani złotówki zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem. To tak jakby w naszym mieście nie było wyborców partii rządzącej, (bo z rozdziału środków widać, że inni na to nie zasługują), a niektórzy radni od początku stosują zasadę, że im w Pionkach gorzej, tym dla nich lepiej.

W pierwszej połowie obecnej kadencji, mimo sprzeciwu części radnych, udało nam się zrealizować wiele zadań, także tych drobnych, jak chociażby oświetlenie ul. Dolnej, o które mieszkańcy prosili latami, ale jakoś nie było chęci, a może zabrakło odrobiny empatii by ustawić słupy oświetleniowe. Dostosowaliśmy do potrzeb mieszkańców większe projekty, jak budowa ronda na skrzyżowaniu ulic Leśna-Dębowa-Mickiewicza czy te dotyczące Zielonych Pionek, których koszty realizacji sięgają kilku milionów złotych. Remontujemy chodniki na terenie całego miasta i choć chcielibyśmy, aby nowe powstawały jak najszybciej, to jednak ograniczają nas możliwości budżetowe, albowiem oprócz bieżących remontów mamy do zrealizowania także inne, niemniej ważne zadania służące mieszkańcom.

Na drugą połowę kadencji zaplanowaliśmy poprawienie sytuacji mieszkaniowej sporej grupy Pionkowian – w tym kompleksowe remonty bloków (pozyskane 4, 4 mln zł z budżetu Marszałka Województwa Mazowieckiego) i budowę bloku komunalnego z finansowym wsparciem z Banku Gospodarstwa Krajowego. Zależy nam na modernizacji targowiska miejskiego przy ul. Sienkiewicza, bo tego również oczekują mieszkańcy, a miasto pozyskało na ten cel wsparcie finansowe od marszałka województwa. Do tego dodajmy jeszcze konieczność zagospodarowanie budynku szkolnego, w którym kiedyś mieściła się szkoła podstawowa nr 3, a później funkcjonowało gimnazjum nr 2. Dziś cały budynek przeznaczony jest dla szkoły muzycznej, która jednak nie wykorzystuje w pełni jego możliwości. Dlatego mamy projekt by powstało tam Centrum Sportu Młodzieżowego, z uwagi na zaplecze treningowe w postaci boiska Orlik. Swoje miejsce znalazłaby tu także Miejska Biblioteka Publiczna, której główna siedziba mieści się w zdewastowanym mocno zabytkowym budynku przy ul. E. Orzeszkowej. Uznaliśmy, bowiem, iż zdecydowanie taniej dla budżetu będzie dostosowanie pomieszczeń w budynku szkolnym na potrzeby biblioteki, niż poniesienie kosztów remontu obecnej siedziby. Wykorzystamy przy tym potencjał dawnego gimnazjum i zniwelujemy koszty utrzymania budynku, bo czy stoi on pusty, czy prężnie funkcjonuje, to i tak miasto musi stale utrzymywać obiekt by nie niszczał niewykorzystywany.

Wciąż do zmodernizowania jest wiele dróg i chodników, które również musimy zrealizować, bo tego oczekują mieszkańcy miasta płacący tutaj podatki. Tych dróg i chodników jest tak wiele, że i dwie kadencje byłoby za mało by móc je wszystkie wyremontować. W pierwszej kolejności musimy skupić się na tych, które są najmocniej i najintensywniej eksploatowane, ale jednocześnie będziemy nadal sukcesywnie wykonywać te, które nadal są tylko drogami i ścieżkami gruntowymi, a już dawno powinny być utwardzone.

Zadań do wykonania jest bardzo dużo, wszyscy zdajemy sobie sprawę, że finansowo nie udźwigniemy każdej potrzeby, ale musimy skupić się na tych inwestycjach, których oczekują mieszkańcy i które realnie jesteśmy w stanie wykonać. Liczę na szeroką współpracę z radą w tej materii z uwagi na to, że wszyscy przyszliśmy służyć temu miastu i jego mieszkańcom bez politycznych podziałów.

 

Robert Kowalczyk

Zobacz także

Uszczelniamy system
Uszczelniamy system
Sześć medali mistrzostw Polski kickboxingu dla zawodników Tang Soo Do Pionki
Sześć medali mistrzostw Polski kickboxingu dla zawodników Tang Soo Do Pionki
Inicjatywa lokalna nową formą współpracy z mieszkańcami
Inicjatywa lokalna nową formą współpracy z mieszkańcami
Tomasz Wróblewski - jubileuszowa wystawa malarstwa
Tomasz Wróblewski - jubileuszowa wystawa malarstwa
Ogromna akcja strażaków w Soudal
Ogromna akcja strażaków w Soudal