środa, 19 grudnia 2018
piątek, 05 października 2018 11:25   
MAJA KOMOROWSKA W PIONKACH

- Staram się porządkować swoje sprawy, ale wiem, że wszystkiego nie jestem w stanie zrobić – mówiła podczas spotkania w Miejskim Ośrodku Kultury legenda polskiej sceny artystycznej Maja Komorowska.

 

Scena, poezja i wiara – tak można scharakteryzować spotkanie z wybitną artystką Mają Komorowską, które zorganizowane zostało w Miejskim Ośrodku Kultury.

Czwartkowe spotkanie zorganizowane zostało w Miejskim Ośrodku Kultury i połączone zostało w inauguracją kolejnego, dziesiątego roku działalności Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Był to więc również jubileusz pionkowskiego UTW. Między innymi o tym mówiła dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Anna Kostrzewa.

- Dziesięć lat temu wydawało nam się, że powołanie Uniwersytetu Trzeciego Wieku nie będzie takie proste. Przede wszystkim musieliśmy przejść przez wiele formalności. Później zastanawialiśmy się, czy taka działalność spotka się z zainteresowaniem wśród osób z grupy docelowej. Po dziesięciu latach wiemy, że był to strzał w przysłowiową dziesiątkę – mówiła między innymi dyrektor MOK Anna Kostrzewa. Jednocześnie przypomniała, że dziesięć lat temu jednym z inicjatorów powołania Uniwersytetu Trzeciego Wieku był burmistrz Romuald Zawodnik.

- Sami musieliśmy się nauczyć jak taki uniwersytet funkcjonuje. Szukaliśmy różnych wzorców w innych miastach. Formuła uniwersytetu zdecydowanie wzbogaca nas wszystkich. Przede wszystkim samych uczestników, ale również i pozytywnie wpływa na całe miasto – mówił z kolei Burmistrz Miasta Romuald Zawodnik.

Główna bohaterka czwartkowego spotkania, legenda polskiej sceny artystycznej Maja Komorowska przyznała, że słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku to najlepsza publiczność.

- Doświadczenie i wiedza w połączeniu z poznanym światem sprawiają, że uczestnicy Uniwersytetu Trzeciego Wieku z pokorą, ale i pełną świadomością przyjmują informacje, które przekazuje artysta – wyraźnie zaakcentowała Maja Komorowska.

Spotkanie z Mają Komorowską połączone zostało z promocją książki „Pytania, które się nie kończą”, której współautorami są Maja Komorowska oraz Tadeusz Sobolewski. Artystka wracała do czasów swojej młodości, które przeplatała z ciekawymi życiowymi anegdotami. Jak na przykład można określić osobę, która rzadko się odzywa?

- To po prostu równowaga w milczeniu – mówiła Maja Komorowska. Bardzo swobodnie Maja Komorowska mówiła o odchodzeniu i przemijaniu. Podkreśliła, że to coś naturalnego i należy się z tym pogodzić.

- Wspominam przyjaciół, aktorów i znajomych, których nie ma już wśród nas. Ale wiem, że to normalny proces. Nam pozostaje się tylko za nich modlić a ci, którzy mają inny światopogląd wystarczy, że czasami wspomną o tych osobach – mówiła dalej Maja Komorowska. Przyznała, że bardzo ważną kwestią w jej życiu jest wiara.

- Nie wiemy, ile czasu zostało nam na tym świecie. Dlatego zawsze staram się na bieżąco porządkować swoje sprawy chociaż już wiem, że ze wszystkimi nie zdążę – kontynuowała swą wypowiedź legenda polskiej sceny artystycznej.

Podczas spotkania aktorka przeczytała także kilka wierszy polskich poetów, takich jak ks. Jan Twardowski czy Julian Tuwim, Czesław Miłosz i Cyprian Kamil Norwid.

- Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba, Podnoszą z ziemi przez uszanowanie. Dla darów nieba, Tęskno mi, Panie – niezwykle poetycko mówiła Maja Komorowską recytując utwór Cypriana Kamila Norwida.

Maja Komorowska w latach 1961 - 1968 była związana z Teatrem 13 Rzędów i Teatrem Laboratorium, zagrała w Idiocie, Kordianie, wystąpiła także w pierwszym wariancie Akropolis oraz w Księciu Niezłomnym. W kolejnych latach brała udział w występach zespołu za granicą, a także w pracach nad Ewangeliami, w których wraz z Reną Mirecką grała podwójną rolę Marii Magdaleny. Współpracę z Grotowskim przerwała w roku 1968, przechodząc do Teatru Współczesnego we Wrocławiu. Po dwóch latach zaangażowała się do Teatru Polskiego w tym samym mieście, by w roku 1972 przenieść się do Teatru Współczesnego w Warszawie, z którym związana jest do dziś. Swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim rolom filmowym, zwłaszcza w obrazach Krzysztofa Zanussiego (m.in. Życie rodzinne, Bilans kwartalny, Spirala, Kontrakt, Cwał) i Andrzeja Wajdy (Wesele, Panny z Wilka). Cieszy się wielkim autorytetem jako pedagog, profesor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

(r.f.)

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster