sobota, 22 września 2018
środa, 04 lipca 2018 10:39   
NOWA AMUNICJA I PATENTY Z PIONEK

W nowo opracowanej amunicji całkowicie wyeliminowano proch czarny i zastosowano proch typu zapłonnikowego. „Mesko” oficjalnie poinformowało o dostawie nowej amunicji bojowej 120 mm HE.

 

Macierzysta spółka „Mesko”, której w dalszym ciągu oddziałem filialnym jest pionkowska zbrojeniówka poinformowała o rozpoczęciu dostaw nowej amunicji odłamkowo burzącej 120 mm HE (bojowej) do czołgów Leopard 2A4 i 2A5.

W produkcji nowo opracowanej amunicji istotną rolę odgrywa nasza rodzima zbrojeniówka „Mesko” S.A Oddział w Pionkach. Tak przynajmniej wynika z oficjalnego komunikatu.

- W sumie MESKO dostarczy kilkanaście tysięcy samej amunicji 120 mm. W jak najszybsze przygotowanie pierwszej partii zmodernizowanej amunicji zaangażowana była cała załoga z Pionek. Zmodernizowana konstrukcja amunicji 120 mm do czołgów Leopard bazuje na nowym ładunku miotającym, będącym przedmiotem wspólnego zgłoszenia patentowego specjalistów WITU i MESKO O/Pionki oraz nowego typu prochu zapłonnikowego, będącego przedmiotem zgłoszenia patentowego zespołu technologów z Pionek – czytamy w oficjalnym komunikacie Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Podkreślono jednocześnie, że w okresie ostatniego roku w MESKO S.A. została wykonana ogromna praca koncepcyjna związana z koniecznością opracowania nowego ładunku miotającego do amunicji czołgowej 120 mm. Została ona wymuszona nowymi wymaganiami Polskich Sił Zbrojnych w zakresie poprawy bezpieczeństwa i efektywności. W wyniku kilkukrotnej modyfikacji konstrukcji opracowano rozwiązanie spełniające wysokie wymagania postawione przez polskich pancerniaków.

- Sygnalizowane na najbliższe lata potrzeby MON w zakresie wielkokalibrowej amunicji artyleryjskiej i czołgowej rysują dla Oddziału w Pionkach, ale także dla kooperujących oddziałów w Kraśniku i Bolechowie oraz elaborującego NITRO-CHEMu jaśniejszą perspektywę – czytamy z kolei w komunikacie spółki Mesko” S.A.

Nowa amunicja z "Mesko". W produkcję zaangażowana jest pionkowska zbrojeniówka. Fot. "Mesko" S.A.

Pierwsza partia nowo opracowanej amunicji została dostarczona dwudziestego dziewiątego czerwca z zaplanowanych kilkunastu tysięcy. Niestety ani „Mesko” ani Polska Grupa Zbrojeniowa nie informują, ile sztuk amunicji obecnie dostarczono ani nie ujawniają szczegółowych danych dotyczących kontraktu. Czy jest to nowe zamówienie, czy też jest to kontynuacja kontraktu z 2014 roku, kiedy to nasza zbrojeniówka miała w sumie dostarczyć czternaście tysięcy sztuk amunicji 120 mm x 570 HE w przedziale czasowym 2014 – 2017. Jednak jak już informowaliśmy naszych Czytelników na początku stycznia tego roku opierając się informacji Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej kontrakt ten nie został zrealizowany w całości. Przynajmniej do końca 2017 roku.

Ponadto już kilka tygodni temu wysłaliśmy oficjalne zapytania do Polskiej Grupy Zbrojeniowej dotyczące przyszłości pionkowskiego zakładu zbrojeniowego. Na razie otrzymaliśmy dość lakoniczną odpowiedzieć.

- Pracujemy nad zebraniem dla Pana danych do przygotowania komplementarnej odpowiedzi. Prosimy o odrobinę cierpliwości – poinformowano nas w biurze prasowym Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Odpowiedź ta datowana jest na dziewiętnastego czerwca. Na razie czekamy cierpliwie…

Niestety trwająca ciągle karuzela kadrowa z spółkach zbrojeniowych spowodowała, że osoby nawet „oddelegowane” do kontaktów z redakcją „Nad Zagożdżonką” albo już nie pracują w spółkach albo cofnięte zostały certyfikaty do udzielenia informacji. Na razie więc, przynajmniej z naszego redakcyjnego punktu widzenia roszady kadrowe spotęgowały i tak już nie mały chaos informacyjny.

(r.f.)

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster