wtorek, 20 listopada 2018
sobota, 23 czerwca 2018 15:02   
ŻAGLE WRÓCIŁY NA STAW GÓRNY

Po wielu latach przerwy po pionkowskim akwenie wodnym Staw Górny ponownie pływają łodzie żaglowe. W sobotę odbyły się I Regaty o Puchar Przechodni Prezesa Klubu.

 

Były czasy, że pionkowski Staw Górnym z bliska i oddali bielił się żaglami. Niestety w ostatnich latach lokalne żeglarstwo praktycznie przestało istnieć. Powoli jednak żagle ponownie łopoczą na wietrze „Foki”, czy „BM” przecinają fale pionkowskiego akwenu.

Był czas, że pionkowski Staw Górny zapełniał się jachtami i żaglówkami. Prężnie działała drużyna „Wiking” oraz Klub Żeglarski „Rekin”. Niestety wraz z upływem czasu oraz co było wówczas dość powszechne w rożnych stowarzyszeniach brakiem środków finansowych działalność marynistyczna praktycznie zniknęła z mapy naszego miasta. Jedynie co jakiś czas było słychać, że żeglarz z pionkowskim rodowodem jak w przypadku Andrzeja Krupińskiego samotnie pływa bo różnych morskich akwenach.

Jednak kilka lat temu zaczęło coś się zmieniać. W naszym mieście powstał Klub Żeglarski Pionki”. Pisaliśmy już o tym e 2014 roku kiedy to miejscowi pasjonaci białych żagli przystąpili do renowacji łodzi żaglowej typu „Wiking”. To niemalże zabytkowa krypa, które powstanie datuje się na 1969 rok. Był też prywatny „Bug” firmy „Laser”. I tak to się zaczęło.

Teraz Stowarzyszenie Klub Żeglarski „Pionki” odtwarza dawną przeszłość i żeglarskie tradycje naszego miasta. Organizuje różne przedsięwzięcia w tym niedawny rejs po Wiśle propagując sport i wypoczynek a także rekreację na wodzie. W sobotę dwudziestego trzeciego czerwca odbyły się I Regaty o Puchar Przechodni Prezesa Klubu a także Festiwal Żagli i nawiązujące jeszcze do czasów międzywojennych Dni Morza.

- W dzisiejszych regatach wystartują cztery załogi na żaglówkach typu „Foka”, „Wydra” oraz BM. Cztery razy będą musiały pokonać trasę liczącą około tysiąca metrów – powiedział nam prezes Klubu Żeglarskiego „Pionki” Andrzej Krupiński. Jednocześnie jak wyjaśnił nam wieloletni żeglarz Józef Monkosa po każdym rejsie załogi będą zmieniały żaglówki, tak aby każda ekipa miała równe szanse.

- Po wielu latach żagle wracają na Staw Górny. Mamy nadzieję, że będzie to udany powrót a białe żagle ponownie będą jedną z wizytówek naszego miasta – powiedział podczas inauguracji I Regat o Puchar Przechodni Prezesa Klubu Józef Monkosa. Jednocześnie puchar nazwany został imieniem Jana Płucienniczaka, który przez wiele dekad związany był z pionkowskim żeglarstwem i chociaż nie ma go wśród nas to dla wielu jest niedoścignionym wzorem i symbolem żeglarstwa.

W sobotę tak jak przed laty Staw Górny zapełnił się białymi żaglami. Co prawda szkwały nie świszczały w wantach a grota nie trzeba było refować chociaż bryza dawała znać o sobie to niech nam jeszcze długo żagiel się bieli na Stawie Górnym.

(r.f.)

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster