poniedziałek, 19 listopada 2018
piątek, 25 maja 2018 17:00   
NIE TYLKO NITROCELULOZA – TAKŻE AMUNICJA

Nie tylko pokłady nowej nitrocelulozy odkryto na terenie byłego „Pronitu”. Niestety w tym tygodniu znaleziona została również stara amunicja.

 

Kolejny już raz się okazuje, że tereny byłego „Pronitu” skrywają niebezpieczne tajemnice. W tym tygodniu oprócz pokładów nowej nitrocelulozy znaleziona została także amunicja.

W piątek dwudziestego piątego maja odbyła się kolejna konferencja prasowa. Poświęcona była kwestii bezpieczeństwa na terenie byłych Zakładów Tworzyw Sztucznych „Pronit”. Związane jest to ze znalezieniem nowych pokładów nitrocelulozy oraz składowiska odpadów, które na terenie „Pronitu” funkcjonowało wiele lat.

- Zadanie dotyczące utylizacji nitrocelulozy realizowane jest już od 2014 roku. Wówczas ustalono gdzie i w jakiej ilości znajduje się pokłady nitrocelulozy. Fizyczna utylizacja, przeprowadzona została natomiast w 2015 roku. Byłą to tak zwana „bomba ekologiczna Nr 1” – powiedziała zastępca Burmistrza Miasta Pionki Jolanta Sarnecka – Buczek. Wówczas usunięto około sześciuset ton odpadów, z czego samej nitrocelulozy było około dwustu trzydziestu ton. Jednocześnie w trakcie wykonywania tych prac znaleziono kolejne miejsca, gdzie znajduje się nitroceluloza. Po przeprowadzonej ekspertyzie oszacowano, ze znajduje się tam około osiemset sześćdziesiąt ton odpadów, z czego samej nitrocelulozy około sześćset siedemdziesiąt ton. Na to zadanie otrzymaliśmy dotację z Narodowego funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przy obowiązkowym zabezpieczeniu własnym w wysokości dwudziestu procent.

- To zadanie jest aktualnie realizowane. Podzielone zostało na trzy lata z uwagi na ilość odpadów, która ma zostać wydobyta. Na szczęście w tej chwili prace idą bardzo sprawnie i w tym roku zostanie zakończone – mówiła dalej Jolanta Sarnecka – Buczek. Niestety kolejny raz się okazało, że to nie koniec problemów związanych z nitrocelulozą.

- Okazało się, że znajduje się kolejne pokłady nitrocelulozy w ilość szacowanej na kolejne sześćset siedemdziesiąt ton lub więcej – mówiła dalej zastępca Burmistrza Miasta Pionki. W związku z tym znaleziskiem zaangażowano Instytut Przemysłu Organicznego, który metodą odwiertów na głębokości dwóch i pół metra przebada dokładnie teren i poda w miarę precyzyjne dane dotyczące ilość tej znalezionej aktualnie nitrocelulozy.

W związku z tym władze miasta wystąpiły zarówno do wojewody oraz do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dodatkowe wsparcie finansowe.

- Reasumując to mieliśmy „bombę 1”, mamy „bombę 2” a teraz mamy jeszcze „bombę 3”. Z pierwszą „bombą” poradziliśmy sobie bardzo sprawnie. „Bomba” dwa to projekt realizowany obecnie. Teraz do tego doszła jeszcze „bomba 3”, gdzie ilość nitrocelulozy jest na pewno nie mniejsza niż w „bombie 2” a może sięgać nawet tysiąca ton – mówił z kolei Burmistrz Miasta Pionki Romuald Zawodnik. Burmistrz podkreślił, że ma nadzieję na życzliwe potraktowanie naszego wniosku na podstawie, którego otrzymamy kolejne wsparcie finansowe na utylizację „bomby 3”.

- Pod względem merytorycznym jak dotychczas doskonale radzimy sobie z tym problemem jednak zdecydowanie przekracza to nasze możliwości finansowe – kontynuował swą wypowiedź Romuald Zawodnik – Jednocześnie uważamy, że nie jest to zadanie miasta, ponieważ te odpady zostały nabyte od syndyka, jako wada wraz z całym majątkiem, które zakupiło miasto – dodał burmistrz.

Na pokładach niebezpiecznej nitrocelulozy nie kończą się niestety problemy samorządu związane z obszarem byłego „Pronitu”.

- Wystąpiły problemy na terenie byłego wysypiska śmieci na terenie „Pronitu”, które obecnie znajduje się w gestii syndyka masy upadłościowej – mówił dalej Romuald Zawodnik. Syndyk masy upadłości został zobowiązany decyzją starosty radomskiego do rekultywacji terenu byłego wysypiska. Takie prace rozpoczęły się w ubiegłym roku.

- Niestety firma, która prowadzi tam prace poinformowała, że odkryła pociski i różnego rodzaju amunicję. Powiadomione zostały odpowiednie służy oraz nasz samorząd a także jednostka saperów z Dęblina. To amunicyjne znalezisko zostało już zabrane przez saperów – mówiła Jolanta Sarnecka – Buczek. Jednocześnie prowadzona jest analiza, z jakiego okresu pochodzi amunicja. Czy jest to pozostałość po drugiej wojnie światowej, czy też już z czasów „Pronitu”. Sporządzona zostanie także analiza, czy te pociski zawierają materiały niebezpieczne, czy też już wcześniej pozbawione zostały materiałów wybuchowych.

- W tym wszystkim najważniejsze jest to, że wykonawca, który prowadził rekultywację tego wysypiska otrzymał informację, że obszar jest bezpieczny. W związku ze znalezieniem amunicji zapowiedział, że nie wprowadzi tam ani ludzi ani ciężkiego sprzętu i zwrócił się z prośbą do burmistrza o wsparcie – mówiła dalej Jolanta Sarnecka – Buczek.

- Zdecydowaliśmy, że zostanie powołany sztab kryzysowy, który kompleksowo zajmie się problemem niebezpiecznych znalezisk na terenie byłego „Pronitu”. Podczas posiedzenia sztabu zdecydowano, że Burmistrz Miasta Pionki zobowiąże syndyka masy upadłościowej „Pronitu” do przebadania i zabezpieczenia tego terenu – podsumowała swą wypowiedź zastępca Burmistrza Miasta Pionki Jolanta Sarnecka – Buczek.

(r.f.)

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster