środa, 19 września 2018
poniedziałek, 21 maja 2018 12:19   
SAMODZIELNY ZAKŁAD I OGROMNE PIENIĄDZE?

Pojawiły się kolejne informacje dotyczące przyszłości naszej zbrojeniówki. Tym razem zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego zakład ponownie będzie samodzielny a na modernizację rząd przeznaczy blisko trzysta milionów złotych.

 

W połowie grudnia 2012 roku ówczesna pionkowska zbrojeniówka – Zakłady Produkcji Specjalnej Sp. z o.o. przestały być samodzielnym bytem gospodarczym. Weszły w skład grupy Bumar Amunicja z siedzibą w Skarżysku Kamiennej. Jednak już na początku 2014 roku w Skarżysku powrócono do historycznej nazwy Mesko S.A a pionkowski zakład stał się oddziałem zamiejscowym Mesko S.A Oddział w Pionkach. Także w 2014 roku ówczesne Ministerstwo Skarbu Państwa oficjalnie potwierdziło, że do Pionek na modernizację zakładu trafi około czterdziestu milionów złotych.

Były szumnie zapowiedziane plany i obietnice. Redakcja „Nad Zagożdżonką” pisała o tym wielokrotnie narażając się czasami na złośliwe i mało wybredne komentarze i uwagi decydentów odpowiedzialnych na różnych szczeblach za naszą krajową i lokalną zbrojeniówkę. Podtrzymywaliśmy jednak swoje zdanie i dalej twierdzimy, że nowoczesny zakład zbrojeniowy w Pionkach w połączeniu z przemyślaną produkcją cywilną powinien stanowić trzon naszego przemysłu.

W 2014 roku w ramach kompleksowej modernizacji zapowiadano, że do końca 2017 roku w naszym mieście uruchomiona zostanie linia produkcyjna między innymi do prochów SB, prochów jednobazowych modyfikowanych SB-NGL, prochów wielobazowych MB, czy też instalacja do produkcji łuski spajającej do amunicji czołgowej kalibru 120 mm i amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Oczywiście do tego miała dołączyć produkcja nowoczesnej amunicji 120 mm.

Jednak już w pierwszym kwartale 2017 roku opierając się na odpowiedziach z Polskiej Grupy Zbrojeniowej pisaliśmy, że „Remont linii produkcyjnej prochów SB jest na zaawansowanym etapie. Prace zostały wykonane w 80 proc., koszt inwestycji stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa spółki Mesko”, „Realizacja projektu dotyczącego prochów jednobazowych modyfikowanych SB-NGL jest na etapie prac badawczo-rozwojowych. Jednocześnie wykonywanych jest kilka zadań, zarówno budowlanych, jak i badawczych”, „W przypadku prochów MB wykonywane prace są na bardzo zaawansowanym poziomie, jest to również etap prac badawczo-rozwojowy” a w przypadku łuski spalającej „Spółka Mesko jest w trakcie finalizowania warunków umowy, prace są na etapie początkowym”. Ponadto pojawiły się informację, że prace modernizacyjne prowadzone są ze środków finansowych Mesko S.A Oddział w Pionkach a nie z tych obiecanych ponad czterdziestu milionów złotych.

Teraz pojawiły się kolejne już informacje dotyczące kompleksowej modernizacji naszej zbrojeniówki. Tym razem przedstawił je osobiście Premier RP Mateusz Morawiecki podczas spotkania w Radomiu.

- W Pionkach, mogę powiedzieć i jestem po uzgodnieniu z ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem, że Pionki wydzielimy jako samodzielny zakład przemysłowo-obronny i to będzie tutaj, na ziemi radomskiej, w Pionkach, bardzo ważne miejsce rozwoju przemysłu – mówił szef rządu Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że rząd zamierza przeznaczyć około 250 – 300 milionów złotych na modernizację zakładu w Pionkach w przeciągu kilku najbliższych lat. Szczegółów jednak nie podano. Poinformował jednak, że planowany jest powrót do produkcji własnej nitrocelulozy, która jest podstawą dla prochów nitrocelulozowych.

Dla przypomnienia: O konieczności ponownego uruchomienia w Pionkach produkcji nitrocelulozy w oparciu o nowe przebadane technologie różne lokalne środowiska mówiły już niemalże od 2002 roku. Wówczas jednak postulaty te trafiały na barierę obojętności zbrojeniowych decydentów. Stracono bezpowrotnie wiele lat.

Teraz po blisko dwudziestu latach oficjalne czynniki rządowe wracają do tego o czym, niektórzy mówili już znacznie wcześniej. Paradoks historii? Być może… Czy po latach „zwijania pionkowskiej zbrojeniówki” nastąpi w końcu tak oczekiwany i potrzebny przełom?

Czy jednym z symboli tych zmian będzie wdrożenie i uruchomienie linii produkcyjnej nowej amunicji 120 mm w oparciu o spieki z osnową wolframową WHA bądź uranową, której próby odbyły się kilka miesięcy temu na poligonie w Nowej Dębie? Prototypowe naboje z modelami pocisków APFSDS-T drugiej generacji zostały wyprodukowane przez MESKO S.A. w ramach realizacji zawartej z WITU umowy o współpracy w zakresie rozwoju 120 mm amunicji czołgowej. Jak nieoficjalnie dowiedziała się redakcja „Nad Zagożdżonką” podczas prób poligonowych na dystansie 2000 metrów osiągnięto przebijalność pancerza na poziomie 600 mm. To pewien postęp, gdyż jak podają eksperci przebijalność dotychczas produkowanej amunicji określana jest na 500 mm. To trochę lepiej od niemieckiej amunicji DM 33 z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, ale ciągle gorzej od DM 63, których przebijalność szacuje się na poziomie 670 – 720 mm. A należy jednocześnie pamiętać, że DM 63 to już mocno leciwa amunicja.

ROMAN FIDO


 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster