wtorek, 24 kwietnia 2018
wtorek, 12 grudnia 2017 15:58   
DIALOG TECHNICZNY – WRACA TEMAT CIEPŁA

Pionkowska spółka komunalna Przedsiębiorstwo Wodno Kanalizacyjno Ciepłownicze ogłosiła dialog techniczny, który ma pozwolić na wskazanie najkorzystniejszego wariantu dostawy energii cieplnej na najbliższe dwadzieścia lat.

 

Po blisko dwudziestu latach wraca temat prawidłowego zabezpieczenia miasta w dostawę energii cieplnej. Pionkowski wytwórca i dystrybutor ciepła szuka różnych jak najbardziej korzystnych rozwiązań. W połowie tego roku podpisany został między innymi list intencyjny z państwowym potentatem, jakim jest Polska Grupa Energetyczna.

- Podpisany list intencyjny do niczego nas nie zobowiązuje. Szukamy natomiast możliwości modernizacji naszej ciepłowni jak również i modernizacji sieci przesyłowych – mówił nam w lipcu tego roku prezes PWKC Krzysztof Kowal.

Z kolei PGE w swoim oficjalnym komunikacie informowała, że „(…) jako lider na polskim rynku elektroenergetycznym i ciepłowniczym posiada niezbędne kompetencje i możliwości kapitałowe do przeprowadzenia takich inwestycji we współpracy z lokalnymi partnerami osiągając przy tym efekt synergii z podstawową działalnością, jaką jest produkcja i dystrybucja energii elektrycznej”.


TEMAT NIE JEST NOWY

Prawidłowe zabezpieczenie miasta w dostawy energii cieplnej nie jest tematem nowym, chociaż w ostatnich latach mieszkańcy zdążyli już zapomnieć o takich cieplnych przyziemnych problemach. Wróćmy jednak na dłuższą chwilę do przeszłości.

Druga połowa lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku: Najgorszy okazał się sezon grzewczy 1998/1999. „Pronit” nie miał środków finansowych na zakup węgla a temperatura w domach spadła do dziesięciu stopni. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia awaryjnie sprowadzono węgiel z Elektrowni Kozienice. (…) Po burzliwych dyskusjach Rada Miasta upoważniła Zarząd Miasta do wyboru nowego dostawcy ciepła – pisaliśmy w grudniu 2000 roku w materiale „OSTATNIE DNI PINUSA”.

W 1999 roku został ogłoszony przetarg, do którego przystąpiła spółka KB Gaz oraz Inwesta Therm a także będąca w organizacji spółka „Pronibel”, która bazowała na kotłowni „Pronitu”, lecz zawiązana została z udziałem kapitału zagranicznego. Spółka KB Gaz proponowała wybudowanie kilku małych osiedlowych ciepłowni, które miały być zasilane gazem ziemnym. Z kolei Inwesta Therm proponowała ciepłownie olejowe. Jednocześnie będąca w organizacji spółka „Pronibel” bazowała na dotychczasowej koncepcji dostawy ciepła opartej na dotychczasowej kotłowni „Pronitu”. Przetarg ten jednak został unieważniony.

Szesnastego września ówczesny Zarząd Miasta zdecydował, że nowym dostawcą ciepła dla osiedla Stara i Centralna Kolonia będzie zupełnie nowy podmiot Pinus Term. Część miasta w dalszym ciągu miała być ogrzewana przez byłą ciepłownię „Pronitu”, która weszła w skład spółki „Pronibel”. Ponadto w dalszym ciągu funkcjonowała kotłownia na osiedlu Chemiczna, która administrowana była przez Miejski Zakład Usług Komunalnych. Działała również należąca do miasta ciepłownia olejowa przy ulicy Sienkiewicza 38.

Pinus Term, co prawda nie bez pewnych problemów, ale w dość szybkim tempie wybudował dwie małe osiedlowe ciepłownie zasilane olejem opałowym. Niestety ich cieplno gospodarczy byt był dość krótki. Trwał, bowiem zaledwie jeden sezon. Już na początku sezonu grzewczego 2000/2001 firma Pinus Term poprosiła ówczesne władze miasta o możliwie szybkie rozwiązanie umowy ze względu na trudną sytuację finansową. Przyczynił się do tego między innymi nagły wzrost cen oleju opałowego. W efekcie umowa została rozwiązana. Okazało się również, że biorąca udział w przetargu firma Inwesta Therm i Pinus Term to firmy bliźniacze posiadając jednego prezesa. Skokowy wzrost cen oleju opałowego zmusił również do zamknięcia miejskiej ciepłowni przy ulicy Sienkiewicza i podłączenie jej do ciepłowni „Pronitu”. Jakby tego było mało to spółka „Pronibel” po jednym sezonie grzewczym ogłosiła upadłość. Jednocześnie w 2000 roku upadłość ogłosił największy pionkowski pracodawca, jakim był „Pronit”. Później bywało różnie. Między innymi ciepłownię od syndyka „Pronitu” dzierżawiła spółka „Domont”. Jednocześnie należy pamiętać, że inwestycjami w pionkowski system cieplny zainteresowana była duża niemiecka firma komunalna Stadtwerke Leipzig, która w dalszym ciągu obecna jest na naszym krajowym rynku.

Sytuacja uległa poprawie, gdy miasto zakupiło przeważającą cześć upadłego „Pronitu” wraz z ciepłownią, oczyszczalnią ścieków i ujęciami wody. Zdecydowano się wówczas wyremontować jeden z dwóch kotłów systemu WR 25. Za sumę ponad pięciu milionów, które wyasygnowano z kasy samorządu, które to zobowiązanie spłaca spółka PWKC, a w zasadzie zbudowano prawie od podstaw nowy kocioł. Było to 2010 roku. Później już znacznie mniejszym nakładem kosztów i przy mniejszej skali modernizacji wyremontowano kolejny kocioł także systemu WR 25. Pozwoliło to na całkowite wyłączenie z systemu zabezpieczenia kotła parowego OR.

SZUKAMY ROZWIĄZANIA, CZYLI DIALOG TECHNICZNY

Obecnie problemy wracają. Co prawda nie grozi nam zaprzestanie dostaw ciepła, ale rozwiązanie systemowe jest konieczne.

W tym celu Przedsiębiorstwo Wodno Kanalizacyjno Ciepłownicze Sp z o.o. ogłosiło dialog techniczny, aby między innymi opracować jak najlepszą koncepcję dotyczącą zabezpieczenia miasta w dostawy energii cieplnej.

- Zamawiający ogłasza dialog techniczny z zamiarem uzyskania danych, które pozwolą na wskazanie najkorzystniejszego wariantu dostawy ciepła dla Miasta Pionki zapewniającego pewność funkcjonowania i dostawę ciepła dla mieszkańców miasta po możliwie najniższych cenach w perspektywie około 20 lat – czytamy między innymi w ogłoszonym dialogu technicznym.

PWKC informuje ponadto, ze „Celem dialogu technicznego jest pozyskanie informacji o najnowszych, najkorzystniejszych i najtańszych rozwiązaniach technicznych, technologicznych, finansowych, prawnych, organizacyjnych, handlowych i ekonomicznych w zakresie objętym przedmiotem dialogu technicznego”.

- Szukamy najlepszych rozwiązań. Zastanawiamy się między innymi czy szukać inwestora strategicznego, czy też modernizować nasz system cieplny we własnym zakresie – powiedział nam obecnie prezes Przedsiębiorstwa Wodno Kanalizacyjno Ciepłowniczego Sp z o.o. Krzysztof Kowal.

Sprawa nie jest jednak taka prosta. Zmieniają się między innymi przepisy dotyczące emisji spalin, które w niedalekiej przyszłości będzie musiała spełniać każda ciepłownia. Kolejnych gruntowych remontów wymagają nasze kotły systemu WR 25.

Jak powiedział nam prezes Krzysztof Kowal tylko sama modernizacja obecnych kotłów to koszt około sześciu milionów złotych. Dostosowanie ich do wymagań emisji spalin to kolejne około pięć milionów złotych. Na tym jednak nie koniec problemów i nie koniec wydawania pieniędzy. Należy również zmodernizować wielokilometrową sieć przesyłową, która dość często ulega mniejszym lub większym awariom. Szczególnie widoczne jest to w sezonie grzewczym, gdzie w rożnych częściach miasta widać rozkopane fragmenty ulicy, czy chodników. Tylko pobieżne koszty modernizacji sieci oszacowane zostały na około czternastu milionów złotych. Modernizacja sieci to również nie koniec wydatków. Niezbędna jest także modernizacja stacji pomp a w tym przypadku mówimy o kwocie około dwóch milionów złotych.

Już tylko z tych pobieżnych danych widać, że kompleksowa modernizacja pionkowskiego systemu ciepłowniczego to potężne przedsięwzięcie inwestycyjne oscylujące w granicach dwudziestu siedmiu milionów złotych – przy założeniach dość optymistycznych. A więc w najbliższym czasie PWKC powinno zainwestować mniej więcej tyle ile obecnie wynosi realizowany już koszt przebudowy i modernizacji oczyszczalni ścieków.

- Musimy zdecydować się na konkretne rozwiązania. Nie możemy czekać. Dlatego ogłosiliśmy dialog techniczny, który powinien dać nam odpowiedź dotyczącą jak najlepszych bieżących i przyszłościowych kierunków oraz warunków rynkowych w zakresie sposobu realizacji przedsięwzięcia polegającego na zapewnieniu dostaw ciepła do miejskiej sieci ciepłowniczej w Pionkach – podsumowuje prezes Przedsiębiorstwa Wodno Kanalizacyjno Ciepłowniczego Krzysztof Kowal.

ROMAN FIDO

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster