piątek, 24 listopada 2017
poniedziałek, 06 listopada 2017 12:42   
ŁADUNEK DO KRABA I NOWA LINIA PROCHÓW

Ładunek miotający do Kraba ma być produkowany w Pionkach. Według oficjalnych informacji nowa linia prochów jednobazowych już jest a trwają prace do uruchomienia produkcji prochów wielobazowych.

- Oddział MESKO S.A. znajduje się obecnie w fazie wdrażania nowych technologii – taką oficjalną informację otrzymaliśmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Trwa nieustający maraton dotyczący modernizacji naszej pionkowskiej zbrojeniówki. Koncepcji było wiele, ale jak do tej pory praktycznie żadna nie została ostatecznie sfinalizowana. Większość prac jest w trakcie, trwają analizy i badania.

Jedną z szans na prawidłowe funkcjonowanie i systematyczne zamówienia zbrojeniowe jest produkcja ładunku miotającego do armato haubicy „Krab” o kalibrze 155 mm. Armato haubica „Krab” 155 mm do jedna z najnowocześniejszych i najpotężniejszych polskich broni, która systematycznie wchodzi na uzbrojenie Wojska Polskiego. Niestety produkcja amunicji opiera się głównie na zagranicznej słowackiej licencji. I jednoczenie należy podkreślić, że jest to amunicja klasyczna odłamkowo-burząca i z gazogeneratorem. Natomiast amunicja kierowana w odbitej wiązce laserowej jest dopiero badana. O amunicji do zwalczania pojazdów opancerzonych, czyli podkalibrowej ledwie zaczyna się mówić…

Mimo tych oczywistych problemów do amunicji 155 mm potrzebny jest ładunek miotający, który może być produkowany w Mesko S.A Oddział w Pionkach. Ale czy tak będzie?

- Producentem ładunku miotającego będzie oddział MESKO S.A. w Pionkach. Projekt ten rozwijany jest w ramach programu polonizacji amunicji 155 mm przez konsorcjum, którego liderem są ZM DEZAMET. Oprócz spółki z Nowej Dęby w konsorcjum znajdują się także Zakłady Chemiczne Nitro-Chem S.A. w Bydgoszczy oraz oddziały MESKO S.A. w Pionkach oraz Kraśniku. Oddział MESKO S.A. znajduje się obecnie w fazie wdrażania nowych technologii – informuje nas Jacek Zagożdżon z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

A co oprócz ewentualnej produkcji ładunku miotającego do „Kraba” kryje się pod określeniem, że „Mesko S.A. znajduje się obecnie w fazie wdrażania nowych technologii”? Takie informacje słyszymy już od kilku lat. A jak spojrzymy wstecz, to możemy nawet dojść do etapu programu wdrożenia do produkcji prochów kulkowych z czasów, gdy „Pronit” nie przejawiał tendencji do bankructwa.

- W styczniu b.r. otwarto nową linię produkcji prochów jednobazowych, zakupioną głównie z myślą o amunicji odłamkowo-burzącej 120 mm dla czołgu podstawowego „Leopard 2”, ale też dla naboju 152 mm dla samobieżnej haubicy „Dana”. Do wartej 18 milionów złotych inwestycji stopniowo wprowadzane są kolejne urządzenia, które umożliwić mają produkcję prochów wielobazowych. Jednocześnie prowadzone są przygotowania do wdrożenia do produkcji prochów modyfikowanych, a także konkretyzowane są plany rozbudowy instalacji wytwarzających nitroglicerynę o możliwość produkcji innych nitroestrów. Proces polonizacji ładunku ma zakończyć się przed końcem 2018 r. – informuje nas dalej Jacek Zagożdżon.

Na tym etapie trudno jest jednocześnie zdefiniować, na jakim etapie znajduje się modernizacja pionkowskiej zbrojeniówki. Na pewno cały proces nie zostanie zakończony jak to planowano jeszcze kilka lat temu w 2017 roku.

(r.f.)

 

 

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster