środa, 19 grudnia 2018
środa, 10 października 2018 11:57   
ZDJĘCIA DO FILMU „KLECHA” W LABORATORIUM

W dawnym Centralnym Laboratorium Badawczym kręcone były zdjęcia do filmu „Klecha”, który opowiada księdzu Romanie Kotlarzu.

 

- Zdjęcia zaplanowaliśmy na późne godziny nocne. Realizujemy tu tak zwaną część współczesną. Nie mogę jednak zdradzić więcej szczegółów – powiedział nam jeden z członków ekipy filmowej.

Dawne Centralne Laboratorium Badawcze byłej Państwowej Wytwórni Prochu a później Zakładów Tworzyw Sztucznych „Pronit” na potrzeby filmu zamienione zostało w szpital psychiatryczny w miejscowości o dziwnej nazwie Satanisko. Chociaż tej nazwy nikt z członków ekipy filmowej nie chciał nam potwierdzić zasłaniając się tajemnicą to jednak filmowe miejsce akcji można było odczytać na specjalnej tablicy.

Tablica informacyjna umieszczona na potrzeby filmu przed budynkiem sugeruje, że realizowane zdjęcia odnoszą się do czasów współczesnych. Można tam było, bowiem znaleźć zapis, że „Remont szpitala psychiatrycznego – renowacja cennego zabytku w Satanisku z przystosowaniem do rozwoju turystyki kulturowej” realizowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, czyli z budżetu Unii Europejskiej.

Pierwszy klaps na planie filmu „Klecha” padł w sierpniu ubiegłego roku. Powstający film to opowieść o księdzu Romanie Kotlarzu, który w pamiętnym 1976 roku był proboszczem w podradomskim Pelagowie. Podczas protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku błogosławił protestujących i modlił się w intencji pobitych i aresztowanych. Prześladowany przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa zmarł w skutek pobicia przez „nieznanych sprawców”. W filmie postać bohaterskiego księdza odgrywa Mirosław Baka. Oprócz tego na planie zdjęciowym pojawia się plejada polskiego kina: Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Adam Ferency, Krzysztof Globisz czy Olgierd Łukaszewicz oraz Piotr Fronczewski. To z udziałem Piotra Fronczewskiego kręcone były sceny w naszym pionkowskim laboratorium. Reżyserem filmu jest Jacek Gwizdała a współscenarzystą Wojciech Pestka z Jedlni, który przed laty współpracował z redakcją „Nad Zagożdżonką”.

Członkowie ekipy filmowej, z którymi rozmawialiśmy co prawda nie chcieli zdradzać żadnych szczegółów dotyczących zaplanowanych ujęć jednak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, że filmie pojawi się co najmniej kilkuminutowy wątek powstający w Centralnym Laboratorium Badawczym. Pierwotnie zaplanowano, że pionkowskie zdjęcia będą realizowane około godziny dwudziestej czwartej z wrotku na środę. Ostatecznie kręcone co prawda w nocy, ale kilka godzin później.

Nie tylko pionkowski ślad dawnej przeszłości, czyli Centralne Laboratorium Badawcze zagra w filmie. Ekipa filmowa wynajęła również wiele rekwizytów z Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz część z Środowiskowego Domu Samopomocy. Jednocześnie uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w filmie zagrali pacjentów szpitala psychiatrycznego.

- Mogę jedynie powiedzieć, że powstające tu sceny będą bardzo ważną częścią filmu – powiedział nam jeden z członków ekipy filmowej.

Redakcja „Nad Zagożdżonką obecna była na planie około godziny dwudziestej drugiej. Ustawiana była wówczas dekoracja, montowano oświetlenie, czy też prowadzone były konsultacje w jakiej kolejności miały być filmowane poszczególne ujęcia. Z kolei sam budynek – Centralne Laboratorium Badawcze odpowiednio oświetlone i z rekwizytami przypominał mroczne budowle z filmów grozy.

ROMAN FIDO


 

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster