piątek, 24 listopada 2017
środa, 09 czerwca 2010 15:19   
NA BAŁTYCKIM SZLAKU

 

W dniu 17 maja 2010 roku o godz. 6.30 44 uczniów oraz panie Lidia Jaroszek, Wioletta Banaś i Beata Jaśkiewicz stanęli przed nie lada wyzwaniem – spędzić ze sobą najbliższe 122 godziny – nabywać nowych umiejętności i dobrze się przy tym bawić.

 

Niebo płakało gdy opuszczaliśmy Pionki – na szczęście za Warszawą przestało padać i ten stan pogodowy utrzymał się do końca wyjazdu. Jedenastogodzinna podróż była dość męcząca, ale pokrzepiwszy się obiadokolacją – pomknęliśmy przywitać się z morzem.

Kolejny dzień przyniósł niezwykłe lekcje – przyrody i historii. Pierwsza – dzięki wizycie w Akwarium Gdyńskim – dostarczyła wszystkim niezapomnianych wrażeń. W otoczeniu kolorowych ryb, krokodyli, węży, krewetek i ośmiornicy nie raz dało się słyszeć okrzyki zaskoczenia lub zachwytu nad zadziwiającą przyrodą.

Zwiedzanie okrętu ORP Błyskawica było wspaniałą i nieocenioną lekcją patriotycznego wychowania. Znajdująca się na pokładzie okrętu ekspozycja oraz odpowiednio przygotowany sposób zwiedzania stanowią doskonałą ilustrację budownictwa okrętowego, a także warunków życia i służby na morzu.

Trzeciego dnia wszyscy oczekiwali z niecierpliwością spotkania z bardzo wdzięcznymi zwierzętami - fokami. Uzbrojeni w aparaty fotograficzne już 40 minut przed wyznaczoną godziną karmienia – zajęliśmy najlepsze miejscówki aby przyglądać się nurkującym oraz pozującym fokom. Warto było, ponieważ karmienie połączone z treningiem medycznym dostarczyły nam wielu radosnych chwil. Tego dnia zawitaliśmy również na Rozewiu, aby zobaczyć od wewnątrz latarnię morską, a później Lisim Jarem, w którym spotkaliśmy sarenkę, znowu poszliśmy na plażę moczyć buty w wodach Bałtyku.

Dzień czwarty przywitał nas gęstą mgłą, ale udało nam się nie zgubić. Odwiedziliśmy Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach, które powstało z myślą ratowania kultury materialnej dawnej ludności kaszubskiej, zwanej Słowińcami. Mieliśmy okazję zobaczyć jak bardzo mocno życie ludzi kiedyś było związane z przyrodą, obejrzeliśmy autentyczne chaty oraz sprzęty gospodarstwa domowego i zagrody zwierzęce, a tam m.in. sławne w okolicy buty dla konia.

Z Kluk udaliśmy się do Słowińskiego Parku Narodowego Tutaj, jak się później okazało, czekała na nas największa atrakcja całego wyjazdu – Wydma Łącka. Wszyscy czwartoklasiści popadli w absolutny zachwyt na widok taaaakiej góry piachu, na którą można się wdrapać- a co ważniejsze- po której można się sturlać i znowu wdrapać i znowu sturlać itd.

Ostatni dzień pobytu w ośrodku „Feniks” obfitował w niezapomniane przeżycia. Wieczór rozpoczął się „Chrztem morskim”. Szacowny Neptun ze swą żoną Prozerpiną przywołani chóralnym śpiewem pieśni „Morze moje morze” – przybyli do naszej grupy, aby wszystkie „szczury lądowe” poddać ciężkim próbom. Większość zdała egzamin i po złożeniu przysięgi otrzymała miano „wilka morskiego”. Zabawy było co nie miara. A po tych emocjach, wreszcie oczekiwana z niecierpliwością dyskoteka.

Piątek rozpoczęliśmy od spotkania z muzyką – słuchając przepięknego koncertu organowego w Archikatedrze w Gdańsku-Oliwie. Następnie odbyliśmy relaksujący spacer po alejkach w stylu angielski i francuskim Ogrodu Botanicznego.

Na koniec dotarliśmy do jednego z najstarszych miast w Polsce – Gdańska. Spacerując nad Motławą, wsłuchiwaliśmy się w opowieści przewodnika na temat historii i najciekawszych miejsc w głównej części miasta. Stylowe kamieniczki zauroczyły co wrażliwsze dusze, a i Ci goniący za nowoczesnością znaleźli coś dla siebie.

Nagle okazało się, że jest godzina 14.30 i czas wyruszyć w podróż do domu.

Wszyscy cieszyliśmy się z powrotu w objęcia rodziców, wiec uatrakcyjniany konkursami powrót minął w mgnieniu oka i krzyczeliśmy: „hip hip hura” dla kierowcy, który szczęśliwie dowiózł nas pod szkołę.

Już tęsknimy za kolejną wyprawą, bo bardzo się polubiliśmy i miło nam było ze sobą być i przeżywać wszystkie przygody.

Beata Jaśkiewicz

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster