Morsowanie pod lupą. Czy kontakt z lodowatą wodą wspiera zdrowie? Jak rozpocząć tę przygodę?

21.11.2025 źródło: Urząd Miasta Pionki fot.: Urząd Miasta Pionki Tekst przeczytasz w 7 min.

Widok grup wchodzących do chłodnej toni jeziora lub rzeki przestał dziś zaskakiwać, choć jeszcze niedawno kojarzył się głównie ze Skandynawią albo wąskim gronem zapaleńców. W ostatnim czasie zimowe kąpiele urosły w Polsce do zjawiska społecznego, a fotografie rozpromienionych osób otoczonych taflą lodu wypełniają różne platformy internetowe. Ta popularność wzbudza jednak mieszane odczucia: jednych zachęca, innych skłania do obaw o konsekwencje dla zdrowia i oceny całej aktywności jako ryzykownego, sezonowego trendu. Pojawia się więc pytanie, czy źródłem tej fali entuzjazmu są wyłącznie aspekty towarzyskie oraz chęć sprawdzenia własnej odporności psychicznej, czy może rzeczywiście można mówić o metodzie wspierającej organizm, analizowanej także w badaniach naukowych.

Co dzieje się w ciele podczas zanurzenia w skrajnie chłodnej wodzie?

Zanurzenie w wodzie o temperaturze zbliżonej do zera wywołuje w ciele człowieka bardzo silne uderzenie zimna. Na samym początku pojawia się reakcja określana jako „szok termiczny” (czyli cold shock response). Towarzyszy jej nagły, niekontrolowany oddech prowadzący do hiperwentylacji, a ryzyko rośnie w sytuacji, gdy osoba zanurzy pod powierzchnią również głowę.

Wraz z pierwszym kontaktem z zimnem błyskawicznie reaguje także układ krążenia. Naczynia znajdujące się tuż pod skórą oraz w kończynach zaciskają się w procesie wazokonstrykcji. Dzięki temu organizm ogranicza utratę ciepła i kieruje ogrzaną krew w stronę narządów strategicznych – przede wszystkim mózgu, serca oraz płuc. Tak intensywny skurcz naczyń podnosi jednak ciśnienie tętnicze i przyspiesza puls, mocno obciążając serce. Równocześnie do krwi trafia duża porcja hormonów stresu, przede wszystkim adrenaliny i noradrenaliny, które wprowadzają ciało w tryb „walki lub ucieczki”. Zrozumienie tej szybkiej sekwencji reakcji pozwala ocenić, jak duże ryzyko niesie zimna kąpiel dla osób bez przygotowania lub z chorobami kardiologicznymi.

Oswajanie organizmu z zimnem a reakcje układu krążenia

Chociaż pierwsze zetknięcie z chłodem mocno obciąża układ krążenia, regularne zimne kąpiele mają prowadzić do stopniowego oswojenia organizmu z tym bodźcem. Systematyczne, krótkie wejścia do chłodnej wody pod kontrolą tworzą proces określany mianem hartowania. Z upływem czasu gwałtowność początkowej reakcji maleje, a ciało zaczyna sprawniej regulować własne mechanizmy termiczne. Wyniki badań pokazują, że u osób praktykujących morsowanie skurcz naczyń w obwodowych partiach ciała nadal występuje, lecz wzrost ciśnienia i przyspieszenie tętna nie osiągają już tak wysokich wartości. Jednocześnie rośnie zdolność naczyń do ponownego, skutecznego rozszerzania się (wazodylatacji) w fazie ogrzewania. Taka forma „ćwiczeń” może w dłuższej perspektywie wspierać krążenie obwodowe i stabilizować ciśnienie tętnicze. Trzeba jednak zaznaczyć, że ten efekt rozwija się powoli, dotyczy osób zdrowych i wymaga konsekwentnego podejścia oraz ścisłego przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

Oddziaływanie zimnych kąpieli na odporność i reakcje zapalne

Jednym z często przywoływanych efektów morsowania jest przekonanie o jego wpływie na zwiększenie odporności. Wyniki badań w tej dziedzinie są obiecujące, choć nadal nie dają pełnej pewności. Analizy, w tym prowadzone w Holandii w ramach badania „COOL”, pokazują, że osoby regularnie korzystające z ekspozycji na zimno – nawet w postaci chłodnych pryszniców – rzadziej zgłaszają nieobecności z powodu infekcji. Dokładny mechanizm stojący za tym zjawiskiem nie został w pełni wyjaśniony, ale istnieje kilka wskazywanych przez naukowców hipotez.

Krótkie ekspozycje na chłód wywołują stres, który może pobudzać układ odpornościowy – w tym zwiększać liczbę leukocytów oraz poziom cytokin o działaniu przeciwzapalnym. Jeszcze bardziej interesującym kierunkiem badań jest rola zimna w aktywowaniu brunatnej tkanki tłuszczowej (BAT). W odróżnieniu od białej tkanki odpowiadającej za magazynowanie energii, BAT zużywa ją w trakcie termogenezy, czyli wytwarzania ciepła. Regularny kontakt z niską temperaturą podnosi aktywność i objętość BAT, wspierając metabolizm, poprawiając wrażliwość insulinową i zmniejszając rozległe procesy zapalne w organizmie.

Wpływ morsowania na psychikę – przypływ energii i obniżenie stresu

Dla osób regularnie wchodzących do lodowatej wody najważniejsze bywają nie zmiany fizyczne, lecz silny wpływ takiego doświadczenia na psychikę. Kontakt z ekstremalnym chłodem wywołuje nie tylko wzrost poziomu adrenaliny, ale również intensywny wyrzut endorfin. Te naturalne substancje wytwarzane w mózgu działają przeciwbólowo i potrafią wywoływać euforyczne pobudzenie. Dzięki temu po wyjściu z wody pojawia się uczucie energetyzacji, klarowności myśli i głębokiej przyjemności, utrzymujące się nawet przez kilka godzin.

Regularne i świadome stawianie czoła tak silnemu, kontrolowanemu bodźcowi jak kontakt z lodowatą wodą wzmacnia odporność psychiczną, czyli rezyliencję. Mechanizm przypomina trening – układ nerwowy uczy się reagować na gwałtowny stres fizjologiczny, dzięki czemu łatwiej funkcjonować w sytuacjach obciążających emocjonalnie. Osoby praktykujące morsowanie opisują zmniejszenie napięcia lękowego, lepszy sen oraz stabilniejszy nastrój, co sprawia, że zimne kąpiele stają się sposobem na wzmacnianie zdrowia psychicznego.

Kto nie powinien morsować? Przegląd przeciwwskazań i ocena zagrożeń

Decyzja o wejściu do lodowatej wody wymaga wcześniejszej, dokładnej oceny własnego zdrowia oraz rozmowy
z lekarzem. Ten etap bywa pomijany pod wpływem chwilowego trendu lub nacisku znajomych, jednak takie zachowanie niesie ogromne ryzyko. Mechanizmy związane z nagłym kontaktem z bardzo zimną wodą pokazują, dlaczego specjalistyczna konsultacja jest tak istotna: organizm reaguje błyskawicznym zaciśnięciem naczyń krwionośnych w kończynach, a to natychmiast podnosi ciśnienie i mocno obciąża serce. U osób z utajonymi lub nieleczonymi chorobami układu krążenia taki skok może doprowadzić do zawału, udaru lub ciężkiej arytmii, mimo że objawy na co dzień mogą nie być odczuwalne. Z tego powodu istnieje szeroki katalog sytuacji zdrowotnych, które całkowicie wykluczają zimne kąpiele i czynią je potencjalnie śmiertelnie niebezpiecznymi.

Najważniejsze powody wykluczające zimne kąpiele to przede wszystkim schorzenia związane z sercem i całym układem krążenia. Dotyczy to osób z chorobą wieńcową, niestabilnym lub nieleczonym nadciśnieniem, wadami zastawek oraz tych, którzy niedawno przeszli zawał albo udar. Drugą grupę stanowią zaburzenia neurologiczne, zwłaszcza epilepsja, ponieważ połączenie szoku termicznego i nagłej hiperwentylacji może doprowadzić do napadu drgawkowego, a w wodzie stwarza to bezpośrednie ryzyko utraty życia. Kolejnym przeciwwskazaniem są infekcje oraz inne stany zapalne – organizm zmaga się wtedy z obciążeniem, a ekspozycja na zimno dokłada kolejny silny stres. Gorączka także całkowicie eliminuje możliwość wejścia do lodowatej wody. Do listy należy dodać pewne choroby przewlekłe, w szczególności boreliozę w okresie aktywnym, wybrane schorzenia nerek oraz niektóre problemy endokrynologiczne, z naciskiem na nadczynność tarczycy.

Jak wejść w świat morsowania bez ryzyka?

Wejście w morsowanie wymaga cierpliwego, etapowego przygotowania zamiast jednorazowego zrywu. Organizm potrzebuje czasu na oswojenie z niską temperaturą, dlatego proces najlepiej rozpocząć jeszcze przed nadejściem zimy. Sprawdzoną formą wstępnej adaptacji są codzienne kąpiele pod chłodnym bądź zimnym strumieniem, prowadzone regularnie przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Na początku ekspozycja może trwać jedynie chwilę, a później stopniowo wydłuża się ją i jednocześnie obniża temperaturę wody. Takie przygotowanie poprawia reakcje naczyniowe i sprawia, że pierwsze zetknięcie z bardzo zimną wodą okazuje się znacznie łagodniejsze dla układu krążenia.

Zimna kąpiel nie powinna odbywać się w samotności, ponieważ obecność osób z doświadczeniem zwiększa bezpieczeństwo i pozwala na szybką reakcję w sytuacji wymagającej asekuracji lub pomocy. Przed wejściem do wody trzeba przygotować podstawowe wyposażenie. Przydaje się ręcznik, mata izolacyjna do stania oraz strój kąpielowy, a po wyjściu z wody potrzebne są ciepłe i luźne ubrania. Szczególnej ochrony wymaga głowa – przez ten obszar organizm ucieka bardzo dużo ciepła. Z tego powodu czapka, najlepiej wykonana z wełny, powinna być założona nawet w czasie krótkiego zanurzenia. Warto też zadbać o ręce i stopy, ponieważ reagują na zimno najszybciej i bardzo silnie. Rękawiczki oraz neoprenowe buty zmniejszają ból i spowalniają wychładzanie tych części ciała.

Pierwsze chwile w chłodnej wodzie

Tuż przed wejściem do chłodnej wody przydaje się kilkunastominutowa rozgrzewka trwająca około piętnastu do dwudziestu minut. Powinna być żywa i pobudzająca, na przykład w formie lekkiego truchtu, pajacyków lub energicznych ruchów ramion, lecz niezbyt mocna, aby skóra pozostała sucha. Chodzi o to, aby podnieść temperaturę mięśni i ożywić krążenie, ponieważ wilgotna powierzchnia ciała po zanurzeniu powoduje znacznie szybszą utratę ciepła, a tego trzeba uniknąć. Do wody najlepiej wchodzić spokojnie i jednocześnie pewnie, skupiając się na miarowym oddechu. Początkowa reakcja organizmu będzie przypominała gwałtowne przyspieszenie oddechu, dlatego dobrze jest ją uspokoić i oddychać równym rytmem, dzięki czemu ciało łatwiej poradzi sobie ze stresem wywołanym zimnem. Pierwsze wejścia do wody powinny trwać jedynie od pół minuty do minuty, a kolejne kąpiele można stopniowo wydłużać, w końcu osiągając kilka minut.

Co zrobić zaraz po wynurzeniu?

Po wynurzeniu naturalnym etapem jest przygotowanie się do ogrzania i przebrania. Warto ustawić się na suchej powierzchni albo szybko wsunąć obuwie, na przykład ocieplane śniegowce, które odizolują stopy od zimnego podłoża. Kolejny krok to szybkie i dokładne osuszenie całego ciała, najlepiej zaczynając od górnych partii, a zaraz potem założenie ubrań, które są ciepłe, suche i mają swobodny krój.

Powrót do równowagi

Po założeniu ubrań organizm wciąż potrzebuje chwili, aby wrócić do właściwej temperatury. Pomaga w tym łagodny ruch, na przykład spokojny spacer albo bardzo lekkie truchtanie, które podtrzymuje proces ogrzewania. Dobrze jest także sięgnąć po ciepły napój bez alkoholu, najlepiej z dodatkiem miodu lub cukru, który szybko uzupełnia zużytą energię.

Chwilowa moda czy sposób na poprawę zdrowia?

Patrząc na rosnące zainteresowanie zimnymi kąpielami, trudno jednoznacznie uznać je za efemeryczny trend albo pewną drogę do lepszego zdrowia. Z jednej strony ich popularność wynika z silnych motywów społecznych, z drugiej jednak pozytywne efekty, jak poprawa nastroju związana z wyrzutem endorfin, wzmocnienie odporności psychicznej czy możliwe pobudzenie pracy układu odpornościowego oraz krążenia, mają odzwierciedlenie w obserwacjach fizjologicznych.

Warto pamiętać, że zimne kąpiele należą do aktywności o bardzo silnym bodźcu i nie można traktować ich jako uniwersalnego rozwiązania na różne problemy zdrowotne. Nie są przeznaczone dla każdego, ponieważ potencjalne korzyści idą w parze z ryzykiem, szczególnie u osób ze schorzeniami serca. Z tego powodu decyzja o rozpoczęciu takiego rodzaju ekspozycji powinna wynikać z własnego przekonania, a nie z presji znajomych czy chęci dorównania grupie. Wymaga to konsultacji lekarskiej, stopniowego przygotowania i dokładnego przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Dopiero przy takim podejściu zimna kąpiel przestaje mieć charakter ryzykownego trendu i może stać się przemyślaną formą troski o zdrowie fizyczne oraz samopoczucie.


Źródła:

Zobacz także

Noworoczny Koncert Operetkowy „Miłość to niebo na ziemi”
Noworoczny Koncert Operetkowy „Miłość to niebo na ziemi”
Cyfrowy ślad – jak dbać o bezpieczeństwo danych w sieci
Cyfrowy ślad – jak dbać o bezpieczeństwo danych w sieci
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pionkach
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pionkach
„Miłość to niebo na ziemi” – operetkowy Koncert Noworoczny zachwycił publiczność w Pionkach
„Miłość to niebo na ziemi” – operetkowy Koncert Noworoczny zachwycił publiczność w Pionkach
Kabaret Trzecia Strona Medalu – Nowy program 2026
Kabaret Trzecia Strona Medalu – Nowy program 2026