środa, 30 września 2020
wtorek, 10 września 2019 00:30   
Piknik w miejskim przytulisku

Piknik w miejskim przytulisku

Po raz pierwszy w historii Pionek w miejskim przytulisku odbył się piknik rodzinny, którego celem było wsparcie czworonożnych podopiecznych, a przede wszystkim przybliżenie mieszkańcom codzienności bezpańskich psiaków.

7 września od godziny 9:00 miejskie przytulisko gościło mieszkańców miasta oraz okolic, a także wolontariuszy, którzy regularnie pomagają pracownikom przytuliska w obowiązkach. Celem nadrzędnym pikniku było przybliżenie odwiedzającym codzienności bezdomnych psów, które trafiły do przytuliskowych boksów. Goście mogli poznać historię, najczęściej smutną konkretnych psów i zabrać je na spacer, który dla podopiecznych przytuliska nie zawsze jest codziennością. Niekochane, niechciane, często skrzywdzone przez ludzi dzięki takim wspólnym spacerom i akcjom na nowo uczą się budować zaufanie do człowieka, który choć mianuje się przyjacielem, często bywa oprawcą.


Dzięki akcji mieszkańcy, duzi i mali, mogli naocznie przekonać się, że pies w przytulisku wcale nie ma pieskiego życia. Jest miska z karmą, świeża woda, wolontariusze i pracownicy, opieka weterynaryjna, są zabawki, spacery, ale brakuje… tego jedynego człowieka na którego powrót do domu pies czeka z utęsknieniem. Wśród przytuliskowych psów nie ma podziału na lepszych i gorszych, każdy z nich czeka na opuszczenie boksu przy nodze człowieka, który powie „chodź, idziemy do domu…”. Taki był cel pikniku - zachęcić jak największą liczbę osób do adopcji psa i dania mu szansy na szczęśliwy dom. Adopcja to niełatwa decyzja, bo trzeba mieć świadomość, że bierze się pełną odpowiedzialność za los czworonoga, często z trudnym charakterem, po tzw. przejściach, ale jednocześnie można zyskać najwierniejszego i bezgranicznie oddanego przyjaciela.

Piknik w miejskim przytulisku


Nie każdy może przygarnąć psa, ale może wesprzeć spacerem w każdy weekend czy pomocą materialną w każdej postaci (najlepiej po konsultacji z pracownikiem przytuliska). Taką pomoc wielokrotnie oferowali strażacy z OSP, którzy i tym razem nie zawiedli odwiedzając przytulisko z pełnymi rękoma.

Piknik w miejskim przytulisku


Piknik to nie tylko spacery z psami, to przede wszystkim zabawa wśród przyjemnego szczekania psów zadowolonych z odwiedzin tak licznej grupy mieszkańców. Dla najmłodszych nie zabrakło kolorowanek, malowania twarzy czy zabaw z dmuchanymi bańkami oferowanych przez pracowników Miejskiego Ośrodka Kultury. Pracownicy przytuliska opowiadali o odpowiedzialności z jaką związana jest opieka nad psem, o tym czego pies potrzebuje najbardziej i jak dbać o jego zdrowie. Wszyscy odwiedzający mogli przekonać się na czym polega praca w przytulisku, jak wygląda dzień z życia wolontariusza i ile satysfakcji daje pomoc i opieka nad psem, który trafił do boksu by oczekiwać na „swojego człowieka”, który przyjdzie pewnego dnia, spojrzy głęboko w oczy i zabierze do domu pełnego miłości.

Piknik w miejskim przytulisku


W imieniu podopiecznych przytuliska dziękujemy wszystkim odwiedzającym za wsparcie, a pracownikom życzymy aby nadszedł taki dzień w którym wszystkie bezpańskie psiaki trafią do adopcji i znajdą domy w których będą szczęśliwe, domy „na zawsze”.

Piknik w miejskim przytulisku

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster