środa, 19 września 2018
piątek, 01 czerwca 2018 11:46   
PIWNICA W CZYTELNICZYM KLUBIE (galeria)

O artystach, ale i o samej „Piwnicy pod Baranami” rozmawiano podczas kolejnego Czytelniczego Klubu Książki.

 

Spotkania Czytelniczego Klubu Książki już dawno zaskarbiły sobie sympatię Czytelników i dla wielu są inspiracją i przepustką do świata sztuki i literatury.

Uczestnicy Czytelniczego Klubu Książki spotykają się cyklicznie w Miejskiej Bibliotece Publicznej Filia przy ulicy Leśnej. Za każdym razem omawiają określone zagadnienie z dziedziny literatury i sztuki określone przez inicjatorkę spotkań Ewę Gerlach. Tym razem rozmawiano o świecie artystycznym „Piwnicy pod Baranami”.

Skąd wzięła się nazwa tej świątyni sztuki? Jak wyjaśniła Ewa Gerlach, w której znajduje się ten artystyczny przybytek przed wiekami znajdowała się zagroda z baranami.

Piwnica pod Baranami istnieje od 1956 roku. Ukształtowana została przez Piotra Skrzyneckiego, który wraz ze studentami krakowskich uczelni postanowił znaleźć twórcze miejsce dla spotkań krakowskich żaków. Z czasem Piwnica stała się domem dla wielu twórców a także pomogła wykreować i artystów, którzy dzięki Piwnicy stali się znani nie tylko w Polsce. Wiesław Dymny, Ewa Demarczyk, czy Marek Grechuta a także Anna Szałapak, to tylko niektóre nazwiska z całej plejady osobowości Piwnicy pod Baranami.

Jednocześnie podczas spotkania poruszono również dość istotny temat w kontekście zmian politycznych jakie zachodziły w Polsce. Okazało się, bowiem, że Piwnica nie była wolna od agentów Urzędu Bezpieczeństwa, którzy systematycznie donosili na swoich kolegów i koleżanki. Co najmniej dziesięciu tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa systematycznie pisało donosy. Socjalistyczna Polska bała się nawet twórców i artystów.

Na szczęście w artystycznej perspektywie Piwnica pod Baranami zawsze kojarzyć się będzie z miejscem wolnego słowa, kabaretem i klimatem, który daje i dawał natchnienie dla kolejnych pokoleń ludzi sztuki.

(red)


 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster